Na Stelvio trzeba wjechać wcześnie. Zanim pojawią się autokary i kolumny samochodów, przełęcz należy do motocykli — i do chmur, które leżą w dolinie jak wata.
„Czterdzieści osiem agrafek i żadna nie jest taka sama.”
— notatka z wyprawy
Szwajcaria przywitała nas mgłą. Hotel Belvedere na Furce wyłonił się z niej jak dekoracja z filmu — i może właśnie dlatego to zdjęcie lubimy najbardziej.
Wyprawa z tej historii
Alpy moto Klasyczne przełęcze bez pośpiechu Zobacz wyprawę →